Patrząc na to, że czeka mnie jeszcze rok w tej szkole, obawiam się, że moja nerwica i wkurwica na lekcjach matematyki może przerosnąć samą siebie. Kiedyś wyjdę z siebie i nie gwarantuje, że zachowam się kulturalnie w stosunku do osoby którą zwie się w tej szkole 'nauczycielką'. Zwłaszcza, zważywszy na to, jak dana osoba traktuje uczniów, do których powinna mieć choćby najmniejszy szacunek...
Planowałam długą bulwersację, ale chyba nie warto marnować czasu na komentowanie 'czegoś takiego'.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz